Dlaczego będę głosował na Magdalenę Ogórek.

 

W dniu dzisiejszym SLD zainaugurowało Kampanię Wyborczą swej kandydatki na Prezydenta RP -Magdaleny Ogórek. Kandydatka mówiła o konieczności rozbicia zabetonowanej sceny politycznej, gdzie od 30 lat ci sami ludzie, w różnych konfiguracjach rządzą Polską. Świetnym akcentem był apel o odsunięcie na plan dalszy polityki historycznej czy też normalizacji stosunków z Rosją. Ale nie analizy treściowej czy merytorycznej wystąpienia kandydatki, dotyczy moja refleksja.

Nie ukrywam, że kiedy Leszek Miler – przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej – 9 stycznia 2015 roku ogłosił rekomendację Magdaleny Ogórek jako kandydatki w wyborach prezydenckich, miałem mieszane uczucia. Ale wprost proporcjonalnie do upływu czasu, zauważam nie tylko kontrowersyjność ale przede wszystkim dalekowzroczność tej decyzji. Magdalena Ogórek nie wygra prawdopodobnie wyborów prezydenckich w 2015 roku, a jednak powstaje nowa kreacja z której środowiska lewicowe mogą czerpać w przyszłości. Kiedy Leszek Miler odnosząc się do śmierci Józefa Oleksego mówił, że ” człowiek lewicy umiera, ale lewica nie umiera , odradza się ciągle na nowo a symbolem tego odrodzenia jest właśnie Magdalena Ogórek – być może podejmował jedną z najistotniejszych decyzji w swojej karierze politycznej. Wierzę w to, że z perspektywy historycznej, ludzie lewicy będą pozytywnie oceniać to ” nowe otwarcie”. Bo jest to początek nowej jakości i przyszłościowego myślenia o polskiej lewicy, a tym samym misji Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wszyscy którzy obserwują scenę polityczną i przychylnie spoglądają na jej lewą część, wiedzą doskonale, że wybór jakiegokolwiek innego kandydata wygenerował by podobne emocje, nie dając w zamian nic poza konfliktem. Wybór Magdaleny Ogórek pokazał, że lewica potrafi na polityczną rzeczywistość spojrzeć z perspektywy bociana a nie żaby.

Magdalena Ogórek, w stosunku do której stosowana jest znana w polskiej rzeczywistości, wyśmiewcza retoryka, jest dla mnie powiewem politycznej świeżości. Nie do przyjęcia przez jej adwersarzy będzie pewnie fakt, że nie bierze aktywnego udziału w destrukcji życia społecznego i politycznego w naszym kraju, przez to nie ma odpowiedniego przygotowania i referencji.

Przecież aby zaistnieć politycznie, trzeba jątrzyć, dzielić i stygmatyzować. Dla mnie brak uwikłania w ” historię”, młody wiek, i świetne wykształcenie to zalety z których nie mogę zrezygnować. Świetna moim zdaniem propozycja Sojuszu, powinna skutkować polepszeniem nienajlepszych prognoz przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r.

I jeszcze głos do tych którzy nie zgadzają się z tą kandydaturę, podważając jednocześnie wiarygodność Leszka Milera jako przewodniczącego partii. Moi drodzy, publiczny dyskurs polityczny w ramach danej formacji, jest oczywiście wartością samą w sobie i to nie podlega dyskusji. Organizacja jaką jest partia polityczna to scena, na której ścierają się różne stanowiska i różnorakie interesy czy aspiracje. Ale jest jeden wyjątek, dotyczy on sytuacji w której partia polityczna przeżywa kryzys. Należy wtedy szukać rozwiązania problemu w kreowaniu tego co wspólne a nie dążyć do dekompozycji organizacji. Kompromis w sprawach zasadniczych i generalnych, powinien być priorytetem dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej a tym samym dla całego środowiska lewicy polskiej, SLD z całym bagażem zaniechań i błędów ideowo-programowych, czy się to komuś podoba czy nie, jest jedyną formacją parlamentarną na lewicy. Posiada potencjał i możliwość działania. Nie zepsujmy tego nieprzemyślanymi bądź emocjonalnymi działaniami.

Jako Prezes Stowarzyszenia Patriotyczno-Lewicowego “Pomost”, będę rekomendował członkom organizacji aktywne zaangażowanie w kampanię prezydencką oraz kampanię parlamentarną. .

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/dlaczego-bede-glosowal-na-magdalene-ogorek/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: