Oda do księcia.

 

Dziękujemy arcybiskupowi Józefowi Michalikowi za wnikliwe i merytoryczne podejście do problemu pedofilii wśród księży kRK. Otóż szanowny księciunio, przesławny retoryk, słońce mądrości najjaśniejszej-świeckiej RP, wykombinował sobie, że cytuję – gdyby relacje między rodzicami były zdrowe, to ich dzieci nie musiałyby desperacko szukać miłości i zrozumienia u obcych ludzi… a tak to lgną do nich, szukają, same się gubią i jeszcze tego drugiego człowieka ( patrz – Polaka, patriotę, ludzkiego pana czyli księdza.

Ot krynica mądrości wybiła z jałowego rodzimego, podłoża. Jako, że zasadą główną i podstawową kRk jest prawda, na pośpiesznie zwołanej konferencji książę, gniotąc w łapskach brudnawe papierzyska, zaprzeczył tezie, że podżegaczami do pedofilii są nieszczęsne nie kochane przez rodziców i podstępne dzieci a pokrzywdzonymi w całej aferze – chcący im pomóc – panowie w czarnych jedwabnych sukienkach. No cóż, pewnie coś w tym jest, bo przecież głupiego nie wybrano by na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Aż strach myśleć, co na ten temat sądzą pozostali smutni panowie. Aj pogadało by się o tym, przy dźwiękach akordeonu trzymanego rączkami pulchnego kleryka w jednym z gdańskich pałaców, wiadomego księcia kościoła -który znany jest z uwielbienia honoru i ojczyzny. Najmądrzejszy z tego zacnego, ociekającego intelektem i mądrością przodków gremium, powiedział także, że to lapsus językowy- co by to nie znaczyło w tych zacnych ustach.Słuchając przeprosin tego hierarchy kRK, łzy napłynęły mi do oczu i zobaczyłem w wyobraźni obraz Lucasa Cranaca „Chrystus błogosławiący dzieci”. To było przejmujące przeżycie i ten strach, że podstępne nielaty i nielatki ( w dowolnej kolejności oczywiście – w zależności od gustu danego wybrańca) poprowadzą go na zgubę w tym i tamtym świecie.

A tak fajnie w Polszcze było, nic się o tym nie mówiło. Swoją drogą piękny rym częstochowski wyszedł przy okazji ody do księcia. Aj ta kampania nienawiści w stosunku do kościoła kRk.

A już całkiem poważnie, nie milkną komentarze po wypowiedzi przewodniczącego Episkopatu abp. Józefa Michalika na temat pedofilii. Jak hierarchia kościelna ma walczyć z problemem pedofilii jeżeli nic na temat tej patologii nie wie.

Zapamiętajmy wystąpienie arcybiskupa Józefa Michalika. Zastanówmy się, jaki jest rzeczywisty wpływ nauczycieli – księży na postawy, zachowania i postrzeganie otaczającego świata- przez nasze dzieci.

Warto wiedzieć, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 7 lutego 2012r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych ( Dz. U 2012 nr 0 poz. 204) lekcje religii nie są obowiązkowe. Każdy rodzic czy opiekun prawny ma prawo zadecydować, czy dziecko ma uczęszczać na takie zajęcia. Żądanie Dyrekcji szkoły, podpisywania jakichkolwiek oświadczeń czy deklaracji o nieuczęszczaniu na lekcje religii jest nie tylko pozaprawne ale ma na celu stygmatyzację takich osób. Lekcje religii powinny odbywać się na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć szkolnych. Uczniowie lub rodzice mają prawo domagać się od Dyrekcji , zorganizowania lekcji świeckiej etyki. Nieprawdą jest, że do przeprowadzenia takich zajęć potrzebnych jest siedmiu uczniów z jednej klasy. Etyka może być organizowana w grupach międzyklasowych bądź międzyszkolnych. Prowadzącym zajęcia etyki nie powinien być katecheta, absolwent kościelnej uczelni ani tym bardziej ksiądz.

 

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/oda-do-ksiecia/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: