Przepraszam za słowo pisane i mówione

 

Wstydzę się mocno, że dorosły mężczyzna kolejny raz, dał się zwieść mirażowi nowego otwarcia a na dodatek zabrał głos i poparł kandydaturę Magdaleny Ogórek. To nieważne, że gadające głowy skutecznie przekonały mnie o słuszności tej paranoidalnej koncepcji. To nie ważne, że deklarowane milion złotych z kasy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, przeznaczono na kandydaturę osoby, która publicznie zaprzecza jakoby cokolwiek łączyło ją z tą partią. To nieważne, że jedyna partia parlamentarna lewicy, ograniczyła się do pikniku lewicowego w dniu 1 maja a pochód w moim mieście inicjowała i organizowała garstka ideowców za swoje pieniądze. To nieważne czy Sojusz Lewicy Demokratycznej po raz ostatni wejdzie bądź nie wejdzie do parlamentu. Ważne jest to, że zawiodłem swoich przyjaciół. Zawiodłem brakiem rozwagi i polityczną niedojrzałością. Oparcie się na SLD i szukanie bazy w innych partiach na lewicy, było błędem. Sojusz Lewicy Demokratycznej w sferze idei nie istnieje. Jest tam jedynie determinacja i chęć przetrwania aparatu, tak na szczeblu centralnym jak i wojewódzkim. Na poziomie powiatowym, partia nie istnieje ani strukturalnie ani programowo. Najpoważniejszym błędem jest przekonywanie siebie i innych o tym, że upadek Sojuszu Lewicy Demokratycznej w tej formie jakiej trwa obecnie i być może trwać będzie przez kolejne cztery lata , zaszkodzi w jakikolwiek sposób polskiej lewicy. Uważam, że jest wręcz odwrotnie. Nie osiągnięcie progu wyborczego zadecyduje o rozkładzie struktury SLD i w ciągu kilku miesięcy partia przestanie istnieć. Być może ten moment, będzie właśnie początkiem i nowym otwarciem.

Czytający artykuły wiedzą, że jestem Prezesem i współtwórcą Stowarzyszenia Patriotyczno-Lewicowego “Pomost”. Kiedy wraz z grupą przyjaciół tworzyliśmy zręby tej organizacji, głównym celem było stworzenie platformy dialogu pomiędzy różnymi grupami społecznymi i politycznymi, przede wszystkim o wrażliwości lewicowej i świeckiej. Zbliża się pierwsze Walne Zebranie ” Pomostu” a wiec czas podsumowań i spojrzenia na nasze dzieło z perspektywy “bociana” a nie “żaby”. Z tej właśnie perspektywy widać najwyraźniej, jak ważne jest potrzeba zredefiniowanie takich pojęć jak lewicowość i myślenie narodowe. Wbrew pozorom pojęcia te nie wykluczają się a jedyne zakłócenie w ocenie czytającego, wynika z interpretacji historycznej, narzuconej przez kolejne odmiany systemów politycznych, które przeorały świadomość rodaków. Błędem podstawowym jest próba budowania i redefiniowania tych pojęć w oparciu o SLD. Takie działanie musi prowadzić do groteski i tak też stało się z naszą organizacją. Współzałożycielami “Pomostu” były także osoby wywodzące się z Racji Polskiej Lewicy. Cóż, ta partia polityczna ale także nurt ideowy, unoszą się bezwolnie niczym plankton w przestrzeni raczej mistycznej niż realnej. Wystarczy lektura strony domowej Racji aby zrozumieć, że osoby decyzyjne, ugrzęzły w programowym antysemityzmie i przesadnym przywiązaniu do słowiańszczyzny. Być może dla wielu, to przestrzeń magiczna lecz dla mnie nieinteresująca. W perspektywie wyzwań które stoją przed Polską i Polakami, dyskurs o słowiańskich dębach wydaje się nie tylko nie na miejscu ale wręcz szkodliwy. Angażuje bowiem energię i aktywność w zupełnie źle oznaczonej przestrzeni. Wzorów i idei należy szukać u naszych południowych przyjaciół. Zobaczmy jak wyglądały pochody pierwszomajowe w takich krajach jak Grecja. Co krzyczeli manifestujący? Nie będziemy ponosić konsekwencji waszych błędów. Kim są oni? To liberałowie a konkretniej ludzie systemu, zawodowi politycy ( bez względu na deklarowane opcje polityczne ), globalna- ponadpaństwowa finansjera ( także żydowska ). Stany Zjednoczone Ameryki prące do konfliktu w Europie poprzez działania ponadnarodowych korporacji sprzedających broń. Wierzcie mi, wtedy kiedy się zacznie, oni będą się bezpiecznie wylegiwać na gorących piaskach, z dala od Europy. To przeciwnicy najpoważniejsi, wrogowie każdego z nas. Wiele razy pisałem o tym w jaki sposób manipulowane jest społeczeństwo i nie zamierzam zanudzać czytających, powtórkami tamtych przemyśleń. Błędna polityka zagraniczna Polski, wynika nie tylko z błędów oceny sytuacji, ale przede wszystkim planowego działania stymulowanego przez agentów i służby specjalne państw obcych.

Widziałem dziesiątki artykułów o nocnych wilkach i szaleństwie Putina, nie spotkałem się z realną próbą stworzenia ruchu antywojennego, którego celem jest unicestwienie zagrożenia konfliktem wojennym, który bez względu na przebieg, zniszczy Polskę. Dla mnie lewicowość to antysystemowość. Nie bójcie się mówić i pisać tego co czujecie, ale najważniejsze – starajcie się zrobić wszystko, aby odsunąć od władzy dzisiejsze elity polityczne.

Kiedy spotkam się ze swoimi przyjaciółmi z Pomostu, powiem im , że nie zdałem egzaminu i poprowadziłem organizację na manowce. Poddam się ocenie i dostosuję do wniosków. Ale jest w tym co napisałem jeden aspekt pozytywny. Nie będę już wtedy członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wierzę, że po rozpadzie takiej organizacji z jakiej odchodzę, powstanie nowa – ideowo twórcza a ludzie którzy będą nią kierować, oprócz siwych włosów i chęci przetrwania, będą mieć pomysł i siłę, aby tworzyć nową rzeczywistość.

Mario

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/przepraszam-za-slowo-pisane-i-mowione/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: