Ręce precz od Mazowieckiego.

 

Jadąc dziś do pracy w radiu usłyszałem o pomyśle części radnych toruńskiej PO, by jedno z rond budowanej właśnie trasy średnicowej uhonorować nazwiskiem Premiera Tadeusza Mazowieckiego. Pomysł jak każdy inny wart rozważenia. W końcu był to wybitny polityk nie tylko formatu krajowego, lecz również ceniony na arenie międzynarodowej. Kolejne zdania dziennikarza nie napawają jednak optymizmem. Kandydatura polityka z krwi i kości, który praktycznie od 1961 roku czyli czasów głębokiego PRL, piastował funkcje polityczne wzbudziła niezłą burzę. To wszystko za sprawą kontrowersyjności, zdaniem niektórych członków PiS i co gorsza samej PO.

Część osób zadaje sobie pewnie pytanie dlaczego postać pierwszego Premiera postsocjalistycznej Polski wzbudza takie ogromne kontrowersje?

Osobom, które życiorys Tadeusza Mazowieckiego rozpoczynają od 1989 roku pragnę przedstawić fakty z wcześniejszego okresu jego życia. Praktycznie od ukończenia liceum nasz późniejszy premier działał w stowarzyszeniu “Pax” przez wielu zaślepionych nienawiścią do PRL uznawanej za organizację kolaborującą wraz z księżmi patriotami z wrogiem w postaci komunistycznej władzy. Co gorsza dla niektórych Mazowiecki w latach 1961–1972 sprawował mandat posła na Sejm PRL III, IV i V kadencji z ramienia katolickiej grupy Znak, więcej, w owym czasie zasiadał w Komisji Oświaty i Nauki oraz Komisji Pracy i Spraw Socjalnych. Idealny wręcz podręcznikowy komunista.

Ludzie, którzy najwięcej krzyczą o kontrowersyjności Pana Tadeusza Mazowieckiego zapominają o wszystkim tym czym ten człowiek przysłużył się Polsce i Światu. Czy był patriotą? Bez wątpienia i to przez duże “P”. Był Patriotą pragmatycznym. Działał na rzecz Polski również wówczas gdy jedyną akceptowaną formą działania był brak jakichkolwiek działań. Był to człowiek na wskroś odważny i skromny.

Co więcej był zarówno patriotą jak i wielkim człowiekiem lewicy. W ramach frondy należał przecież do założycieli Klubu Okrągłego Stołu, a następnie Klubu im. Emanuela Mouniera, które były niczym innym jak miejscem poszukiwań formuły połączenia wartości katolickich z lewicowymi. Należał do założycieli miesięcznika „Więź”, gdzie prezentował poglądy o lewicowym zabarwieniu. Jego lewicowość można by jeszcze udowadniać na wiele sposobów. Jednakże nie jest to istotą tegoż artykułu.

Najważniejszym bowiem jest fakt, że nazwisko człowieka, który swoją nieugiętą postawą doprowadził do ujawnienia światu ogromu zbrodni dokonywanych podczas wojny na Bałkanach, jest wykorzystywane do zaspokajania partykularnych interesów poszczególnych osób.

Jako patriotę sytuacja ta drażni mnie niemiłosiernie. Dlatego proponuję Szanowni Panowie Radni: Łapy precz od Mazowieckiego. Zostawcie go w spokoju. Po rondzie czy imienia Mazowieckiego czy Różewicza czy kogokolwiek innego nie będzie się lepiej jeździć. Postać Tadeusza Mazowieckiego zostawmy dla patronatu nad szkołami, salami uczelnianymi oraz wszelkiego rodzaju niepolitycznymi wydarzeniami.

Dla nazewnictwa dróg, placów czy mostów, moi drodzy samorządowcy, mam inny pomysł. Taki, który prócz nadania im ciekawych nazw zapewni także być może niemałe wpływy do lokalnych budżetów. Będąc w pełni władz umysłowych proponuję patronów ulic wyłaniać w aukcjach lub przetargach. Wystawmy na próbę sporne rondo na aukcję w Allegro (e-bay’a ze względów patriotycznych nie proponuję). Cena wywoławcza niech dla próby zaczyna się od złotówki, kup teraz – okrągły milion złotych. Gwarantuję, że nim zakończy się aukcja, budżet naszego miasta będzie bogatszy o okrągłą bańkę. Przecież jaki dział marketingu nie pokusił by się o taką reklamę i to w samym centrum miasta. Na setkach jeżeli nie tysiącach dokumentów. To przecież bezcenne.

Swoją drogą, choć sam nie mam nic przeciwko by w moim mieście było rondo Jana Kulczyka, plac Zygmunta Solorza-Żaka czy aleja Boryszewa, proponuję by wszystko zrobić zgodnie z vox populi i rozstrzygnąć sprawę w drodze lokalnego referendum. Jestem ciekaw ilu mieszkańców mając w perspektywie większą liczbę miejsc w przedszkolach czy żłobkach, czy więcej inwestycji miejskich zagłosowałoby racjonalnie za takim pomysłem.

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/rece-precz-od-mazowieckiego/

1 komentarz

  1. Z dużym namaszczeniem przeczytałem “Ręce precz od Mazowieckiego”. Nie chciał bym tutaj polemizować gdyż przyjdzie na to czas i wrócę do tego. Wolałbym, żeby jednak “średnicówki”,”ronda” uświęcać nazewnictwem obywatelami, którzy wnieśli do naszej historii naprawdę pozytywny ślad w rozwoju OJCZYZNY, a nie sprzedawczyki. Mazowiecki rozpoczął swoje rządy od niszczenia naszej gospodarki, która powstawała z gruzów i zgliszczy, a została wypracowana przez trzy pokolenia, zniszczona została jednak za jednym pociągnięciem przez Pana Mazowieckiego i Balcerowicza. Dlaczego zapomniałeś np. o Edwardzie Gierku, którego ślady są w Toruniu widoczne do dnia dzisiejszego, jak np. Rubinkowo, czy Na Skarpie??? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: