Sumienie kontra prawa człowieka – wydanie polskie – poprawione. [AKTUALIZACJA]

 

Quo vadis Polsko, Quo vadis Medycyno.

W dniu dzisiejszym Pani Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz po przeanalizowaniu wyników kontroli w szpitalu im. Świętej Rodziny podjęła decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy z dyrektorem placówki prof. Bogdanem Chazanem. Ponadto kilka dni temu stołeczna prokuratura postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarza szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie w związku z odmową przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży.

Przypomnijmy. Dyrektor szpitala prof. B. Chazan, powołując się na klauzulę sumienia, pomimo wskazań medycznych oraz woli jednego z lekarzy do przeprowadzenia zabiegu odmówił wykonania aborcji u kobiety dodatkowo nie wskazał pacjentce innej placówki, gdzie można by wykonać zabieg a dodatkowo, na co wskazują obiektywne fakty, celowo przeciągał procedurę, by wykonanie zabiegu u pacjentki było w świetle polskiego prawa niemożliwe. Profesor pośrednio przyznał się do tego w jednym z wywiadów sugerując, że umożliwiając zabieg w poprzez wskazanie innej placówki pośrednio przyczyniłby się do aborcji.

Prolog

Zacznijmy jednak od samego początku. Wikipedia pod hasłem Bogdan Chazan dość ogólnie opisuje postać pana profesora. Jednym z ciekawych faktów jest notka, iż sam profesor będąc młodym lekarzem nie widział przeciwwskazań przed przeprowadzeniem zabiegu aborcji. Fakt od rwania sobie z tego powodu włosów z głowy profesor dziś prawie kompletnie wyłysiał, a dodatkowo z umartwiania się osiwiał, jednakże uważam, że ten epizod z życia profesora powinien być opinii publicznej przedstawiony do kompleksowej oceny jego działań.

Dziś już wiadomo, że decyzja pana profesora o „uratowaniu” nienarodzonego dziecka skutkuje jedynie tym, jak pisze gazeta wyborcza, że nie cierpi ono tylko i wyłącznie dzięki morfinie. Stan dziecka najlepiej opisuje Magdalena Rigamonti w poniedziałkowym wydaniu tygodnika „Wprost” (opis postaram się przytoczyć w miarę wiernie choć uprzedzam osoby o większej wrażliwości i słabszych nerwach, że jest drastyczny):

„Jan (tak dziecko to mimo ogromu cierpienia rodziców przyp. redakcji) nie płacze. Ale nie wiadomo, czy śpi, bo jednego oka nie ma. A to, które jest, nie ma powieki. No i jeszcze jakoś tak jakby wisiało, jakby zostało wypchnięte z oczodołu. Dowiaduję się, że to przez ciśnienie w głowie. Wiem jeszcze, że brakuje części kości czaszki i że opony mózgowe są na wierzchu. I że gdyby nie morfina, cierpienie byłoby niewyobrażalne. Czeka w szpitalu na śmierć. Ma otwartą ranę głowy i twarzy”

Cierpi dziecko, cierpi rodzina, tylko prof. Chazan śpi spokojnie. Czas zmienić ten stan rzeczy. Jako Człowiek, Polak, Patriota nie mogę godzić się na taki stan rzeczy. Nieakceptowalnym dla mnie jest by lekarz w świetle prawa odmawiał drugiemu człowiekowi możliwości do korzystania ze swoich praw. Tu apel do wszystkich organizacji patriotycznych (bynajmniej nie kato-patriotycznych) jak i lewicowych. Rozpocznijmy publiczną debatę na temat zasadności stosowania klauzuli sumienia, oraz zasadności przyznania rodzicom (nie tylko matkom) prawa do aborcji. Niech społeczeństwo w narodowym referendum poprzedzonym uczciwą debatą publiczną zdecyduje o losie „klauzuli sumienia”, a także o losie prawa rodziców do aborcji.

Klauzula sumienia – ostoja feudalizmu w przenajświętszej Rzeczypospolitej

Cytując Wikipedię na haśle: Klauzula sumienia – szczególna regulacja prawna, zgodnie z którą lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem. Na tej części definicji zatrzymuje się większość kato-patriotów wybiórczo prezentujących rzeczywistość. Przebrnięcie następującemu po tej definicji spisu treści wydaje się intelektualnym murem nie do pokonania. Tym jednak, którzy wytrwają i przebrną dalej prezentuje się dość szeroki komentarz prawny do wspomnianej definicji, w którym przeczytamy:

Zgodnie z treścią art. 7 (Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996 przyp. Red.) w szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, jednakże z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia, lekarz powinien jednak wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.

Rozważmy więc całą sytuację pod kontem tegoż artykułu, zadając czytelnikom dwa proste pytania do samodzielnej odpowiedzi i analizy:

Czy przypadek uszkodzonego płodu, niezdolnego do samodzielnej egzystencji po porodzie, a w trakcie ciąży zagrażający zdrowiu i życiu matki nie był przypadkiem nie cierpiącym zwłoki?

Czy prof. Chazan leczył chorą pacjentkę, a jeśli tak to czy odmawiając leczenia wskazał chorej (dla niektórych ciąża to przecież choroba 🙁 )inną możliwość pomocy lekarskiej?

By podgrzać nieco atmosferę dyskusji i dać do myślenia osobom niezdecydowanym, życzę tym wszystkim, którzy odpowiedzieli na powyższe pytania po myśli prof. Chazana by w przyszłym swoim życiu trafili na lekarza świadka jehowy, lub innego wyznania, który w kryzysowej sytuacji odmówi im, lub bliskim wykonania transfuzji ratującej życie lub podania chemioterapii, powołując się na klauzulę sumienia.

Reszcie zaś, życzę długiego, zdrowego życia, by mogli zastanowić się czy osoby mające rozterki moralne powinny być dopuszczane do wykonywania zawodu lekarza, ratującego ludzkie życia. Czy tych zaś, którzy jakoś przeszli sito selekcji i z uwagi na osobiste przeżycia, nie potrafią dalej pełnić służby medycznej w zgodzie ze sztuką medyczną, pozostawiać nadal na stanowiskach. Nikt przecież nie kwestionuje, że żołnierz, który nie może lub nie potrafi dalej walczyć za kraj nie może być dalej żołnierzem, lub strażak, którego przeraża ogień, nie może być dalej strażakiem. Taki sam, jedynie słuszny, los powinien spotkać także lekarza – emerytura lub przekwalifikowanie.

Prawo rodziców do aborcji – podstawowym prawem człowieka.

Aborcja, czy jak część społeczeństwa woli to nazywać przedwczesna terminacja ciąży, jest w polskim systemie prawnym ograniczona do trzech, ściśle sprecyzowanych przypadków:

  1. Najbardziej liberalny – ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej. Wówczas aborcja jest dozwolona bez względu na wiek płodu.
  2. Przypadek pośredni – badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Aborcja możliwa do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej – oficjalnie stan (termin) ten musi być potwierdzony przez drugiego lekarza, który nie dokonuje zabiegu – zwyczajowo jednak (przez niechęć lekarzy do narażania się na zarzuty) przyjmuje się za datę graniczną 22 tydzień ciąży, choć termin ten wraz z postępem medycyny ulegnie za pewne z czasem skróceniu.
  3. Przypadek najbardziej konserwatywny – zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Aborcja możliwa do 12 tygodnia od początku ciąży.

Choć nie jestem zwolennikiem aborcji, gdyż uważam, że są inne rozwiązania, nie jestem pod żadnym pozorem jej przeciwnikiem. Jestem człowiekiem środka, który z jednej strony nie zdecydowałby się na aborcję „na życzenie” i długo zastanawiałby się nad aborcją ze „wskazań medycznych”. Jednakże uważam, że odbieranie rodzicom prawa od decydowaniu o przyszłości ich i ich potomstwa, jest zbrodnią, porównywalną, ze zbrodnią przeciwko ludzkości.

Prawo do aborcji, choć jest tematem dyskusyjnym, negowanym przez szerokie lobby religijne (Tak! Nie tylko rzymsko-katolickie i kato-patriotyczne!!), jest też prawem wynikającym z naturalnego katalogu praw człowieka i obywatela (jak wolność poglądów czy wyznania) i nie powinno być ograniczane w żaden sposób przez państwo.

Oczywiście totalitarne lobby rzymsko-katolickie natychmiast nałoży na mnie ekskomunikę, a środowiska kato-patriotyczne określą mnie zdrajcą narodu, jednak oceni mnie historia i przyszłe społeczeństwo.

Zauważmy, że rodzice Jana, w wyniku działań prof. Chazana wyszli ze szpitala z przekonaniem, że z upływem 22 tygodnia ciąży aborcja nie będzie już możliwa. Gdyby zostali dostatecznie poinformowani znaleźliby dwóch lekarzy, jednego orzecznika i drugiego, który mimo ciążącego nad tą grupą zawodową lobby antyaborcyjnego dokonałby zabiegu, i ulżyli by Jankowi cierpień i rychłej, męczącej, śmierci na ziemskim padole.

Cywilizowany świat dostrzegł problem takich Janków, Kasi czy Ani, w większości liberalizując przepisy aborcyjne zgodnie z poczuciem patriotyzmu czy sprawiedliwości społecznej.
Atlas aborcji
Patrząc na atlas aborcji, zauważmy, że 2/3 ludności ziemi dopuszcza legalną aborcję na życzenie (kolor niebieski) lub legalną ze wskazań zagrożenia życia, zdrowia fizycznego czy psychicznego matki, czynu zabronionego (gwałtu, kazirodztwa), wad płodu czy przyczyn socjoekonomicznych (kolor zielony). Pomijalny odsetek ludzkości zakazuje aborcji całkowicie (kolor czerwony)

Zróżnicowanie kulturowe polskiego społeczeństwa zobowiązuje zarówno organizacje patriotyczne jak i lewicowe do rozpoczęcia prawdziwej, rzetelnej dyskusji na temat przyznania rodzicom prawa do legalnej aborcji. Dyskusji bez udziału lobby rzymsko-katolickiego (z biznesowo-katolickim radiem pana Rydzyka włącznie), ale i też bez udział fundamentalistycznych organizacji feministycznych (z p. Szczuką włącznie) Wówczas dyskusja będzie, rzeczowa, w pokojowej, choć napiętej atmosferze.

Tym, którzy nie dopuszczają żadnej dyskusji życzę by, w zależności o płci, one same, lub kobieca część ich rodzin padła ofiarą przestępstwa seksualnego zwyrodnialca z terenu Czernobyla lub Fukushimy i trafili na „bohatera: pokroju prof. Chazana. Wówczas bezradność w takiej sytuacji przekona każdego opornego.

Epilog

Na sam koniec tej historii, życzę sobie samemu, by moje dzieci za lat 10 góra 15 trafiając do placówki medycznej bez obawy o oszalałego lekarza, rzucającego na prawo i lewo klauzulą sumienia, uzyskały odpowiednią pomoc. Tak samo życzę, im by znajdując się w sytuacji nieplanowanej czy niepożądanej z medycznego lub prawnego punktu widzenia, mogły decydować zgodnie z własną „klauzulą sumienia”.

Aktualizacja

Jak poinformował w rozmowie z “Rzeczpospolitą” pełnomocnik kobiety, której odmówiono aborcji, mec. Marcin Dubieniecki: “Dziecko, które przyszło na świat 30 czerwca w Szpitalu Bielańskim zmarło tam w środę ok. 20.45”

Gratulujemy prof. Chazanowi “uratowania” malca, rodzinie chłopca składamy zaś najszczersze wyrazy współczucia.

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/sumienie-kontra-prawa-czlowieka-wydanie-polskie-poprawione/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: