Zmarł Józef Oleksy.

 

Dziś nad ranem po wieloletniej walce z chorobą nowotworową zmarł były premier i marszałek sejmu Józef Oleksy. Miał 68 lat.

Józef Oleksy, były premier i marszałek sejmu. 1946-2015

Józef Oleksy, były premier i marszałek sejmu. 1946-2015

Urodzony 22 czerwca 1946 w Nowym Sączu polityk od dziesięciu lat zmagał się z chorobą nowotworową. 2 stycznia, były premier trafił do Centrum Onkologii na warszawskim Ursynowie. Jak podawały media w stanie ciężkim lecz stabilnym. Dziś nad ranem ostatecznie, tę walkę przegrał.

Przez całe życie związany z lewicą. W latach 1969 – 1990 należał do PZPR. Uczestniczył z ramienia strony rządowej, jako minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, w obradach Okrągłego Stołu. Po przemianach ustrojowych był posłem na sejm kontraktowy. W 1990 roku współtworzył Socjaldemokrację RP, której w latach 1995-1997 przewodniczył. W latach 2004-2005 przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

W latach 1993-1995 a także 2004-2005 piastował funkcję marszałka sejmu II i IV kadencji. W 1995 zastąpił Waldemara Pawlaka na stanowisku Premiera. Funkcję sprawował do 1996. Od maja do lipca 2004 był posłem do Parlamentu Europejskiego.

Wielokrotnie odznaczany m.in. Orderem Odrodzenia Polski, czy Krzyżem Zasługi.

Jako człowieka zapamiętamy go z jego poczucia humoru, otwartości i szczerości. Niekonfrontacyjną postawą, poszukiwaniem cech wspólnych i kompromisu zjednywał sobie, nawet początkowo wrogo nastawionych, ludzi. To kim był i jak siebie postrzegał najlepiej oddaje fragment grudniowego wywiadu  udzielonego Rzeczpospolitej, a także wypowiedzi polityków różnych opcji w tym byłego prezydenta Lecha Wałęsy:

Na moim pogrzebie ma nie być ckliwo. Sam nagram przemówienie! Bo co, wyjdzie mi ktoś i będzie pieprzył nieszczerze? – pyta retorycznie b. premier. Deklaruje, że jego pogrzeb będzie kościelny, “bo wszystkie komuchy taki miały, a ci, co jeszcze żyją, też będą mieli”.

Poseł PSL Stanisław Żelichowski byłego premiera określił w następujący sposób:

Został premierem po Waldemarze Pawlaku. Było to inne premierostwo. Oleksy miał swoisty sposób jednania sobie ludzi, łączenia ludzi. On nigdy nie był typem człowieka, który stawał do walki, tylko szukał zawsze, w każdym calu tego, co nas łączy

Stefan Niesiołowski, znany z niewybrednego języka kierowanego w stronę działaczy PRL, określił byłego premiera w następujący sposób:

Zapamiętałem go od początku. Byliśmy razem w Sejmie tzw. kontraktowym. Oczywiście się różniliśmy, ale jego nie można było nie lubić. Z niezwykłą delikatnością i kulturą na każdy temat się wypowiadał. To była dla mnie przyjemność, jak mogłem z nim polemizować na sali plenarnej czy na komisji – bo byliśmy razem w komisjach spraw zagranicznych czy obrony – wspominał Niesiołowski.
(…)
Wielka szkoda dla polskiej demokracji, dla kultury politycznej

Były prezydent Lech Wałęsa, którego przed laty z Oleksym podzieliła tzw. afera Olina poszedł nawet dalej w swej wypowiedzi o Józefie Oleksym:

Mam dramat sumienia z Józefem Oleksym. Otóż byłem z nim umówiony, bo chciałem go przeprosić za tę agenturalność rosyjską. Ale pech chciał, że złamałem nogę i nie zdążyłem tego zrobić. A więc dziś publicznie go przepraszam i proszę o wybaczenie

Ponadto Wałęsa dodał:

Miałem z nim dużo kontaktów. Wielu ludzi uważało go za lewicowca. On tym lewicowcem był, ale w takich znaczeniach społecznych jak opiekuńczość, czy antykapitalizm. Natomiast, jeśli chodzi o sumienie, to on był bliżej Pana Boga i był chyba człowiekiem wierzącym

Taki był Józef Oleksy. Takiego też zapamiętamy. W materiałach z przed choroby trudno znaleźć Oleksego bez uśmiechu na twarzy. Stąd proponuję uczcić jego śmierć minutą ciszy z uśmiechem na ustach.

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/zmarl-jozef-oleksy/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: