Zmarł Nelson Mandela

Nelson Mandela żródło South Africa The Good News / www.sagoodnews.co.za

Nelson Mandela żródło South Africa The Good News / www.sagoodnews.co.za

Śmierć wielkiego człowieka

Wczoraj w swoim domu, na skutek powikłań po infekcji płuc, zmarł Nelson Mandela. Miał 95 lat.
Pierwszy czarnoskóry Prezydent RPA, człowiek, który za życia stał się synonimem jedności narodowej.

Życiorys Mandeli, mimo że bez mała 1/3 swojego życia spędził w więzieniu, jest niezmiernie ciekawy i bardzo obszerny. Dlatego jeden krótki artykuł to za mało by opisać jego życie. Dla mnie najważniejszym w jego osobie jest postawa wobec ludzi i wartości, które prezentował. Cechy, które powinny być przykładem dla każdego polityka, zwłaszcza z kraju, w którym następowały demokratyczne przemiany ustrojowe. Tyczy się to także Polski i naszych elit władzy.

Życie w duchu patriotyczno-lewicowym

Aresztowany w 1962 roku i skazany początkowo na 5 lat, zamienione dwa lata później na dożywocie, spędził w więzieniu Robben 27 lat. Wydawać się mogło, że po takim okresie wychodząc na wolność pałają chęcią zemsty i rozliczenia krzywd. Madiba (gdyż tak brzmiało jego klanowe imię) choć na więziennym wikcie spędził ponad 1/3 swego życia, nie chciał słyszeć o prześladowaniu białych. Do historii przeszło jego zachowanie wobec białej administracji. Do pakujących się urzędników (oczekujących zgodnie z logiką okresu rozliczeń i represji) zwraca się “Możecie zostać o ile macie jeszcze dość sił by pracować dla kraju”. Bowiem swój kraj miłował najbardziej. Na drugim miejscu zaś społeczeństwo go zamieszkujące. To czyniło z niego prawdziwego Męża Stanu. Choć prezentował on poglądy patriotyczno-lewicowe, nigdy nie zamykał się na dyskusję nawet z największymi przeciwnikami czy wrogami. W rolę legendy obrosły już pamiętniki jednego ze strażników więzienia Robben, przedstawiające w formie autobiografii przemianę człowieka z zagorzałego rasisty, w realistę, krytycznego wobec Apartheidu. Wszytko dzięki dialogowi tylko z jednym więźniem. Jednym, choć bardzo ważnym: Nelsonem Mandelą. Podobnych przykładów w życiu byłego prezydenta RPA jest z resztą mnóstwo.

Rugby jednoczy Południową Afrykę

Rok 1995 był kluczowym dla przyszłości RPA. Z jednej strony biała burska mniejszość odsunięta od władzy, żyła nadal rasistowską mentalnością, z drugiej zaś czarnoskóra większość, podzielona wewnętrznie, nawołująca coraz głośniej do rozliczenia okresów represji. Pośrodku On, pragnący wielorasowego, wielokulturowego państwa dobrobytu, prezydent. Zamiast umacniać swą władzę demonstracją siły, czy autorytaryzmem, stawia na dialog, autorytet i wspólny, drobny cel. Zaprasza do siebie kapitana (o zgrozo białego) znienawidzonej przez czarnoskórą większość, drużyny Springboks (reprezentacja narodowa RPA w rugby – przypis red.) Francois Pienaar’a. W krótkiej rozmowie prosi go o jedną acz ważną przysługę – poprowadzenie drużyny do zwycięstwa w nadchodzącym Pucharze Świata.

Pienaar, jak wspomni później w jednym z wywiadów, z ogromną obawą, lecz również z poczuciem misji przystępuje do działania, a zdominowana przez białych drużyna, między innymi poprzez tournee po kraju i propagowaniu tej dyscypliny sportu wśród czarnoskórych dzieci powoli zjednuje sobie sympatię większości Południowoafrykańczyków. Kulminacją jest finał, w którym na Ellis Park w Johannesburgu Springboks mierzą się z silniejszą fizycznie i bardziej utytułowaną drużyną AllBlacks (reprezentacja narodowa Nowej Zelandii – przypis red.).

Mandela pojawia się ubrany czarno-złoto-zielone barwy narodowej reprezentacji – znienawidzone przez czarnoskórą większość – kojarzące się jako symbol Apartheidu i obalonego reżimu. Swoim zachowaniem pokazuje, że od tej chwili wszyscy, niezależnie od koloru skóry, pochodzenia i przekonań są jednym narodem. Zwieńczeniem tych działań a zarazem impulsem do pełnej integracji i jednoczenia narodu jest zwycięstwo Springboks i zdobycie przez RPA pucharu świata.
Nawiasem mówiąc, historia ta na tyle zbliża Pienaar’a i Mandelę (Madiba wręcza drużynie puchar w koszulce z nazwiskiem kapitana), że zawiązuje się między nimi wielka przyjaźń, ba Mandela zostaje nawet ojcem chrzestnym jednego z synów Pienaar’a.

Politycy wszystkich krajów Uczcie Się!

Symboliki gestów w życiu Mandeli było jeszcze wiele. Po zwycięskiej walce z Apartheidem, rozpoczął on nową, którą trudniej wygrać. W 1999 r. w wieku 81 lat odchodząc na polityczną emeryturę zaangażował on swój autorytet w walce z pandemią AIDS. Ta walka przerwana została przez jego śmierć.

Patrząc na życie i filozofię Madiby dochodzę do wniosku, że człowiek ten wiele by nauczył naszą klasę polityczną. Prawicy przypomniałby, że Patriotyzm to działanie na rzecz dobra kraju, wspólne wszystkich ludzi, niezależne wzajemnych poglądów i animozji. To też dyskusja, nawet z największymi wrogami, w celu osiągnięcia konsensusu satysfakcjonującego możliwie najszerszą część społeczeństwa, a służącego budowaniu silnego państwa i dobrobytu. Lewicy oraz liberałom zaś przypomniałby o roli państwa i definicji lewicy. Rolą państwa jest bowiem dbanie o dobro i dobrobyt obywateli, niezależnie o ich pochodzenia i przekonań. Lewica zaś powinna służyć przede wszystkim obywatelom, w ramach państwa i zgodnie z jego możliwościami. Wszystkich nas nauczyć zaś powinien jednego – wojenna retoryka i rozliczanie przeszłości nie zrobi z nas ani Patriotów ani ludzi Lewicy, zaś dialog z przeciwnikami to najwyższa wartość patriotyczno-lewicowa. Nigdy osobno patriotyczna czy lewicowa, gdyż nie ma prawdziwej lewicy bez patriotyzmu i brak prawdziwych patriotów bez wrażliwości lewicowej.

Chwała obywatelowi Świata, żałuję jedynie, że nie będę mógł ciebie odprowadzić w twej ostatniej drodze.

Dla chcących poznać szerzej życie tego wspaniałego człowieka polecam:

Żegnaj Rozrabiako – Newsweek Polska

Notka biograficzna na Wikipedii. Hasło: Nelson Mandela

 
My Name
Nelson Mandela
People call me
Madiba
 
RPA
Job Title
President

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/zmarl-nelson-mandela/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: