Zmiany w Kodeksie Karnym

 

Wczoraj (09.11.) weszły w życie zmiany w Kodeksie Karnym. W myśl znowelizowanych przepisów prowadzenie pojazdu jednośladowego pod wpływem alkoholu nie będzie już przestępstwem a jedynie wykroczeniem. W mojej ocenie ten krok można uznać za słuszny, bo co ma piernik do wiatraka? Wiele osób będących pod wpływem procentów, siadających za kierownicą roweru za ten czyn nie tylko wysyłano na wakacje na koszt państwa i podatników, ale także odbierano im prawo jazdy, co moim zdaniem było całkowicie bez zasadne, bo przecież po przysłowiowym “pijaku” Pan Kowalski prowadził rower… a nie samochód. Dziś już nie jest to obligatoryjne, choć Kowalski nadal musi się nieźle napocić by dokument zatrzymać. Największą głupotą tej nowelizacji jest fakt, iż po zmianie przepisów ponad 10 000 osób skazanych za to przestępstwo opuści zakłady karne i powróci na łono społeczeństwa, czyli najzwyczajniej w świecie odbywanie kary zostanie przerwane bez konieczności jej dalszego odbywania. Halo… jest tam kto? Jak wiadomo prawo nie działa wstecz a wobec przestępców stosuje się łagodniejszą wersję ustawy, niemniej jednak musi ona obowiązywać w chwili popełnienia przestępstwa… coś tu chyba zatem nie gra. Czy Wy także zauważacie, że w tym jednym przypadku coś jest nie halo? Czy to tylko moje błędne spostrzeżenie?

Kolejna zmiana dotyczy dolnego progu, od którego wykroczenie przestaje być wykroczeniem a przestępstwo staje się przestępstwem. Dotychczas było to 250 zł. Od wczoraj natomiast – uwaga, uwaga – czyn popełniony w złej wierze staje się przestępstwem, jeśli wartość przywłaszczonej bezprawnie rzeczy ruchomej, bądź szkoda powstała w skutek uszkodzenia mienia nie są niższe niż 400 zł. Hmmmm… pomyślmy. Czyżby miało tutaj miejsce świadome działanie pt. “zróbmy wszystko, by nie karać“? No tak… ilość miejsc w zakładach karnych jest ograniczona i nie ma już gdzie osadzać skazanych, więc… nie sadzajmy ich. HALLO!!! Jeśli państwo polskie ma środki na budowy dróg, mostów etc. i sponsorowanie kosztownych przyjemności co niektórych polityków to dlaczego system penitencjarny nie otrzymuje dotacji na budowę nowych placówek odbywania kar? Jeśli nie ma wystarczającej ilości miejsc dla wciąż przybywających skazanych to z całą pewnością należałoby je stworzyć a nie zawyżać dolne progi rozróżniające przestępstwo od wykroczenia. Tym samym budując zakłady karne stworzyłyby się także nowe miejsca pracy (m.in. dla funkcjonariuszy SW). Dziękuję za uwagę.

Permalink do tego artykułu: http://www.lewicowy-obserwator.pl/zmiany-w-kodeksie-karnym/

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: